Korzyści płynące z funduszu parasolowego dla klienta
- Odroczenie podatku.
Klient, który dokonuje zamiany jednostek w ramach różnych subfunduszy należących do jednego „parasola”, płaci podatek dopiero na koniec całej inwestycji, niezależnie od liczby przeprowadzonych zamian pomiędzy subfunduszami. Określenie „zamiana” dotyczy zamiany jednostek uczestnictwa jednego subfunduszu na jednostki uczestnictwa innego subfunduszu w ramach jednego funduszu parasolowego. Tym samym klient zyskuje wartość pieniądza w czasie, co jest równoznaczne ze znacznie niższym ostatecznie zapłaconym podatkiem. Tym niższym im dłużej inwestor pozostaje w funduszu parasolowym.
PRZYKŁAD: Załóżmy, że osoba inwestująca pod parasolem jednego funduszu przez dziesięć lat, dokonuje w ciągu roku jednej zamiany pomiędzy różnymi subfunduszami, a każdy subfundusz zarabia każdego roku średnio 10 %. W rezultacie osoba ta zyskuje przez okres dziesięciu lat stopę zwrotu netto wyższą o 11,2 % To oznacza, że przy takim samym rynku, takim samym zarządzającym inwestor zyskuje więcej niż jeden rok inwestowania za darmo (tzn. płacąc niższy podatek).
- Efektywność podatkowa w kompensowaniu zysków i strat.
Dzięki zamianie jednostek uczestnictwa jednego subfunduszu na jednostki drugiego możemy kompensować zyski i straty osiągnięte w inwestycji. Jeżeli konwersja następuje pomiędzy funduszami, podatek pobierany jest bezpośrednio przy konwersji.
PRZYKŁAD: Dla przykładu załóżmy, że klient zainwestował 100 zł w fundusz mieszany. Na koniec roku wartość inwestycji wzrosła do 150 zł. Taki zysk – równy 50 zł – pobudził jego skłonność do ryzyka i dlatego zdecydował się na konwersję środków do funduszu akcyjnego (oczywiście przed konwersją został pobrany podatek 19 proc. * 50 zł = 9,5 zł). Środki w wysokości 140,5 zł trafiają do funduszu akcyjnego, który w związku z pogorszeniem sytuacji na rynku stracił w kolejnym roku dokładnie 50 zł. Ostatecznie, po dwóch latach, wartość netto inwestycji inwestora wynosi 90,5 zł (100 zł + 50 zł – 9,5 zł – 50 zł) i to pomimo faktu, że w pierwszym roku inwestor zarobił 50 zł, a w drugim – dokładnie tyle samo stracił. Mogłoby się wydawać, że wartość majątku inwestującego klienta będzie równa początkowym 100 zł. W rzeczywistości tak by się stało, gdyby inwestor dokonałby dokładnie takich zmian, przechodząc pomiędzy subfunduszem mieszanym i akcyjnym w ramach jednego parasola (w „parasolu” nie byłoby podatku w wysokości 9,5 zł).
- Efektywność kosztowa.
Chodzi mianowicie o to, że przy zmianach pomiędzy kolejnymi subfunduszami nie jest pobierana przez fundusz parasolowy opłata manipulacyjna. I tu pojawia się ważna kwestia – jeżeli zaczęliśmy od funduszu bezpiecznego (np. rynku pieniężnego), który pobiera niskie opłaty manipulacyjne, a potem przeszliśmy do agresywnego (np. akcyjnego), to zostanie od nas dodatkowo pobrana różnica w opłatach manipulacyjnych między agresywnym a bezpiecznym (w przeciwnym wypadku wszyscy wkładali by środki najpierw wszystko w subfundusz pieniężny a potem dopiero konwertowali na bardziej agresywne fundusze)
Fundusze parasolowe zachęcają zaletami, ale należy pamiętać, że jak wszystko posiadają też swoje słabe strony. Do takich należy między innymi fakt, że wszystkimi subfunduszami zarządza to samo towarzystwo. Tymczasem dla klienta jest lepiej, gdy jego inwestycje są pod tym względem zróżnicowane. Wiadomo, że nie ma ludzi nieomylnych i zarządzający mogą popełniać błędy, które będą się powielać w kolejnych subfunduszach. Dodatkowo w takiej sytuacji niekorzystne jest przywiązanie klienta do funduszu związane z możliwością uniknięcia podatku. Poza tym istnieje ryzyko, że częste przenoszenie kapitału pomiędzy subfunduszami wraz z wahaniami rynku w rezultacie przyniesie niezbyt satysfakcjonujące zyski.
Kiedy warto przenieść się do funduszu parasolowego?
Fundusz parasolowy może się opłacać tym, którzy przynajmniej kilka razy w roku zmieniają fundusze, w których trzymają pieniądze, czyli dla inwestorów aktywnych.










Nazywam się Tomasz Matz i jestem właścicielem doradztwa finansowego, byłym pracownikiem bankowym, trochę moich artykułów można zobaczyć w serwisie Numistat.pl. Od dawna interesuję się rynkiem inwestycyjnym w szerokim ujęciu. Aktualnie poświęcam się rozwojowi firmy i uzyskaniu licencji Zarządcy Nieruchomości i Rzeczoznawcy Majątkowego.
Nazywam się Klaudia Lindner i jestem doradcą finansowym. Przygodę z finansami zaczęłam na studiach, a następnie w praktyce wykorzystywałam wiedzę pracując w banku. Interesuję sie metodami skutecznej oszczędności i pomnażania kapitału. Teraz prowadzę własne doradztwo finansowe i skupiam się nad rozwojem firmy i uzyskaniem licencji Pośrednika w Obrocie Nieruchomościami.