Założenia analizy technicznej 2/2
Badanie wykresów czy to tradycyjnymi metodami czy też za pomocą użycia wskaźników sprowadza się w istocie rzeczy do odnajdywania znanych formacji/sygnałów. Fakt ten wiąże się ściśle z teorią mówiącą o tym, iż historia lubi się powtarzać a co za tym idzie takie same formacje na wykresach pojawiają się wielokrotnie. Formacje te są określone od wielu lat oraz każdej z nich przypisana jest odpowiednia forma interpretacji. Każda z formacji lub każdy z sygnałów jest odzwierciedleniem psychologii inwestorów w danym momencie. Z doświadczeń historycznych inwestorzy wiedzą, w jaki sposób reagować na dany sygnał oraz co on oznacz i co po nim następuje. Wyjaśniając to zjawisko należy ponownie odwołać się do psychiki ludzkiej. Zachowanie jednostki jest trudne do przewidzenia, ponieważ jej psychika ulega ciągłym przekształceniom natomiast zachowania tłumu są proste do przewidzenia, ponieważ nie zmieniają się od setek lat – inwestorzy to tłum. Tak, więc obserwując wykresy historyczne zostały wyodrębnione pewne charakterystyczne i powtarzające się formacje/sygnały świadczące o nadchodzących zmianach w psychologii tłumu a co za tym idzie o nadchodzącym odzwierciedleniu tych zmian na wykresach. Właśnie na podstawie występowania tych formacji/sygnałów analitycy oraz inwestorzy starają się prognozować dalszy rozwój sytuacji. Oczywiście nie ma 100% pewności, że w dniu dzisiejszym po wystąpieniu danego sygnału nastą zmiana taka jak parę lat temu, lecz wystąpienie takiej sytuacji jest bardzo prawdopodobne1.
Początkujący inwestorzy czasem są zagubieni w tym gąszczu informacji, zwłaszcza, jeśli zaczną zastanawiać się – „jak to jest, że te same zachowania rynkowe mają różne odzwierciedlenie w cenach?”
Wraz z niekonsekwencją rynku rośnie dezorientacja uczestników rynku. Tymczasem to nie rynek jest niekonsekwentny, tylko obserwatorzy rynku na siłę próbują znaleźć wyjaśnienie tego, co się zdarzyło. Jest to po części wymuszone przez inwestorów oczekujących jakiegokolwiek komentarza do zaistniałej sytuacji. Nie jest dobrze widziane, jeśli analityk powie publicznie „nie mam pojęcia, dlaczego spadło.” O wiele lepiej brzmi stwierdzenie: „dzisiejszy spadek jest wynikiem oczekiwania na dane o inflacji, które zostaną opublikowane w przyszłym tygodniu”, choćby nie miało to nic wspólnego z daną sytuacją.
Nie od dziś wiadomo, że w czasie hossy, większość informacji odbieranych jest przez inwestorów, jako pozytywne. W skrajnych przypadkach, przewrotnie tłumaczy się nawet złe wydarzenia, tak by był to powód do wzrostów. Odwrotnie w czasie bessy. Każda informacja, nawet ta najlepsza może wywołać paniczną wyprzedaż, gdyż inwestorzy nie wierzą w znaczenie takiej wiadomości.
Istnieją cztery podstawowe zasady, które determinują zachowanie rynków:
- Jeśli ogłaszane są negatywne informacje i rynek spada, należy założyć, że spadki będą się utrzymywały;
- Jeśli ogłaszane są negatywne informacje i rynek rośnie, można przypuszczać, że rynek jest silny. W czasie trendu wzrostowego jest szansa na kontynuację wzrostów, zaś w czasie trendu spadkowego może to być sygnał zbliżającego się odwrócenia tendencji;
- Jeśli po pozytywnych informacjach rynek rośnie, można przypuszczać, że mamy silny trend;
- Jeśli po pozytywnych informacjach rynek spada, jest to oznaka słabego rynku:
-
- Po długich wzrostach, może zapowiadać zmianę tendencji;
- W trakcie trendu spadkowego, należy przypuszczać, że spadki się utrzymają.
Mimo pewnej banalności wymienionych czterech punktów, bardzo często pamiętając o nich możemy ocenić kondycję rynku i na tej podstawie dostosować własną strategię. Przy czym każdorazowo warto pamiętać, że i tak znacznie ważniejsze od prognozowania jest reagowanie na to, co faktycznie dzieje się na rynku2.
Te trzy podstawowe i zasadnicze przesłanki analizy technicznej są integralną częścią interpretacji sygnałów płynących z konkretnych wskaźników. Na ich podstawie i w oparciu o reguły z nich wynikają budowane są systemy inwestycyjne. Inwestorzy znający i rozumiejący istotne znaczenie tych przesłanek działają zgodnie z rynkiem mając pełną świadomość, co analizują i dlaczego oraz jakie uwarunkowania wpływają na wykresy cenowe. Z analizy tych przesłanek wynika też bardzo ważna i istotna rzecz a mianowicie ścisłe połączenie analizy technicznej z analizą fundamentalną. Pomimo skupieniu się na analizowaniu wykresów żaden inwestor czy analityk nie jest w stanie zupełnie wyeliminować aspektu fundamentalnego z procesu decyzyjnego. Nawet zastosowanie automatycznych systemów transakcyjnych nie pozwala na wyeliminowanie analizy fundamentalnej z początkowej fazy podejmowania decyzji inwestycyjnej – faza przed włączeniem systemu. Tak, więc analitycy techniczni w sposób mniej lub bardziej świadomy, bezpośredni lub pośredni wykorzystują analizę fundamentalną. Obserwujemy ścisły związek sytuacji rynkowej i cen z psychologią tłumu. Cena nie jest samoistnym tworem, lecz jest stworzona przez tłum i ścierające się w nim dwie strony (popyt i podaż). Tłum inwestorów podlega takim samym prawom jak każdy inny tłum stąd też wielu inwestorów oraz analityków stosuje w swojej pracy wskaźniki badające nastroje tłumu jego zaangażowanie czy możliwości nabywcze. Jedną z najważniejszych informacji wynikających z tych przesłanek jest fakt, iż ceny są kształtowane przez informacje i to informacja powinna mieć największe znaczenie podczas procesu podejmowanie decyzji inwestycyjnych.
1) A.Elder, “Zawód inwestor giełdowy”, Kraków 2001
2) www.futures.pl











Nazywam się Tomasz Matz i jestem właścicielem doradztwa finansowego, byłym pracownikiem bankowym, trochę moich artykułów można zobaczyć w serwisie Numistat.pl. Od dawna interesuję się rynkiem inwestycyjnym w szerokim ujęciu. Aktualnie poświęcam się rozwojowi firmy i uzyskaniu licencji Zarządcy Nieruchomości i Rzeczoznawcy Majątkowego.
Nazywam się Klaudia Lindner i jestem doradcą finansowym. Przygodę z finansami zaczęłam na studiach, a następnie w praktyce wykorzystywałam wiedzę pracując w banku. Interesuję sie metodami skutecznej oszczędności i pomnażania kapitału. Teraz prowadzę własne doradztwo finansowe i skupiam się nad rozwojem firmy i uzyskaniem licencji Pośrednika w Obrocie Nieruchomościami.