dolar i dom

Zwykle historia zaczyna się tak. Spotykamy osobę, z którą chcemy spędzić resztę życia, założyć rodzinę lub czujemy nieodpartą potrzebę posiadania własnego kąta, uniezależnienia się i maksimum prywatności. Aby spełnić którekolwiek z tych marzeń niewątpliwie potrzebne są środki finansowe. Skąd je wziąć? Przy obecnym poziomie zarobków większości osób koło „trzydziestki” właściwie niezależnie od wykształcenia niemożliwym jest w krótkim okresie czasu odłożenie w formie oszczędności odpowiedniej kwoty. Płatność za wynajem pochłania sporą cześć wypłaty, a przecież można by ją było przeznaczyć na ratę kredytową. I tutaj zaczyna się niekończąca  opowieść o kredycie.

Na rynku finansowym mamy do czynienia z dość sporą liczbą banków i właściwie każdy z nich posiada nieco inną ofertę kredytów hipotecznych. Trzeba pamiętać, że nie tylko od tego jaką instytucję finansową wybierzemy zostaną nam zaproponowane pewne warunki kredytu (marża banku, opłata za wcześniejszą spłatę, za udostępnienie środków czy też koszt wyceny). Istotną sprawą może być typ nieruchomości jaką wybierzemy, jej lokalizacja, stan techniczny, a także niewątpliwie wysokość wkładu własnego. Na te wszystkie elementy należy zwrócić uwagę szukając odpowiadającej nam oferty kredytu hipotecznego. Zarówno te, jak i wszystkie formalności niezbędne do otrzymania tego sposobu finansowania zakupu własnego lokum przedstawię w kolejnych artykułach.

W kolejnej części opiszę jakie dokumenty standardowo należy zebrać w przypadku zakupu mieszkania na rynku wtórnym, a jakie gdy zechcemy „zaatakować” rynek pierwotny, a także jak bank skredytuje budowę domu. Następnie zwrócę uwagę na wszystkie koszty tzw. „okołokredytowe”, także te ukryte. Wskażę na pułapki, jakie mogą na nas czyhać i o co pytać, gdy chcemy znać całkowity koszt kredytu. Zostanie także dokonane porównanie kredytów pod kątem marży oraz wysokości kwoty przyznawanej przez poszczególne banki.

 

Wszystko, co będzie ujęte w artykułach opiera się na wiedzy zdobytej przeze mnie osobiście. Mam okazję ciągle obserwować proces przyznawania kredytów od „kuchni”, dzięki temu informacje nie mają charakteru czysto teoretycznego lecz podparte są doświadczeniem praktycznym.