W poprzedniej części Opowieści o kredycie hipotecznym czytelnik otrzymał informacje o niezbędnych dokumentach, aby móc rozpocząć cały proces kredytowy. Zanim jednak przejdzie się do gromadzenia pełnej dokumentacji, trzeba zastanowić się gdzie chcemy je składać. Rynek bankowy w ostatnich latach rozrósł się do tego stopnia, iż wybór ofert dla klienta jest całkiem spory. Z jednej strony klient może szukać rozwiązań pasujących do jego potrzeb i oczekiwań, z drugiej jednak mnogość ofert sprawia, iż gubi się on w gąszczu informacji. W związku z tym ta właśnie część Opowieści   poświęcona będzie wszelkim kosztom oraz opłatom, jakie są do poniesienia, a o których często doradcy w bakach nie mówią, bądź robią to w sposób niezrozumiały i mało przejrzysty.

Wśród kosztów istnieją takie, które bez względu na to, jaki bank wybierzemy musimy ponieść, jak i takie, które czekają nas tylko przy wyborze konkretnej oferty. Zacznijmy od tych pierwszych. Otóż po udzieleniu kredytu hipotecznego zawsze następuje wpis banku na hipotekę kredytowanej nieruchomości, bądź innej stanowiącej zabezpieczenie kredytu. Wpis taki dokonuje się w sądzie i kosztuje 200 zł. W momencie, gdy chcemy najpierw usunąć poprzedni wpis, wykreślenie wiąże się  kosztem 100zł. Towarzyszy temu także podatek od czynności cywilno-prawnej w wysokości 19 zł. Jeżeli decydujemy się na kupno mieszkania, czy domu ( nie budujemy sami), będzie potrzebny akt notarialny nabycia nieruchomości. Zawarcie takiego aktu wiąże się z taksą notarialną, której wysokość waha się od 1500 do nawet kilku tysięcy złotych.  Do Urzędu Skarbowego należy także odprowadzić podatek w wysokości 2% – liczone od ceny nabycia nieruchomości.

Do samego banku należy przygotować sobie środki na pokrycie opłaty za rozpatrzenie wniosku (tylko niektóre banki to stosują). Oprócz tego może wystąpić opłata za udzielenie kredytu (nawet do 5% kwoty kredytu). Występują jednak na rynku oferty, jest ich całkiem sporo, gdzie ten koszt można ominąć. Zwrócić uwagę należy także na wycenę nabywanej, bądź też budowanej nieruchomości. Banki często honorują operat szacunkowy wykonany nie za pośrednictwem banku. Koszt wyceny waha się od 0zł (koszt po stronie banku) do nawet 1000 zł.  Warto  zwrócić także uwagę na opłatę za wcześniejszą spłatę. Zazwyczaj występuje ona przez pierwsze kilka lat (do 5lat) i wynosi z reguły około 1,5%, przy czym są także banki, które tej opłaty nie stosują.

Kolejną sprawą są wszelkiego rodzaju ubezpieczenia, które podwyższają ratę. Należą do nich między innymi ubezpieczenie na życie, ubezpieczenie nieruchomości, ubezpieczenie od utraty pracy itd. Ubezpieczenie nieruchomości jest obowiązkowe w każdym banku, natomiast nie ma wymogu skorzystania z ubezpieczalni, z którą współpracuje bank. Często jednak obniża to marżę kredytu, a koszt zazwyczaj jest niższy niż w przypadku samodzielnego ubezpieczenia (grupowe z reguły jest tańsze). Jeżeli chodzi o pozostałe typy ubezpieczeń często są one oferowane tylko i wyłącznie ze względu na wyższe wynagrodzenie doradcy z tytułu uruchomienia środków kredytowych. W niektórych tylko bankach jest wymagane ubezpieczenie na życie – w przypadku jednego kredytobiorcy ( tego typu wymogi jednak występują naprawdę rzadko).

Marżę kredytu obniża także często deklaracja o regularnym przelewaniu wynagrodzenia na konto, czy też korzystanie z karty kredytowej lub debetowej. Należy jednak przy wyborze takiej oferty zwrócić uwagę na oprocentowania na karcie kredytowej czy też na opłaty związane z prowadzeniem konta (przelewy, opłaty za kartę debetową, bankowość internetowa).

Pytając o te wszystkie opisane powyżej elementy unikniemy rozczarowania w momencie, gdy po uruchomieniu środków otrzymamy harmonogram z ratami kredytowymi wyższymi, niż informowano nas pierwotnie. Warto także zastanowić się nad skorzystaniem z usług doradców finansowych, którzy w swojej ofercie mają przeważnie produkty wszystkich banków, co zaoszczędzi nam czas, jaki należy poświęcić, aby udać się do kilkunastu instytucji finansowych. Ponadto wspierając się doświadczeniem takich osób przebrnięcie przez  proces kredytowy może okazać się całkiem proste.